Rocznica Lubelskiego Lipca 80. „Nie ulegniemy własnemu lękowi”

Autor: Lubelski UW 2018-07-17 09:31:36
Największym wrogiem nie jest milicja, komunistyczny rząd, inny człowiek, ale własny strach. Istnieje zawsze tysiąc powodów, aby ulec własnemu lękowi – mówił najmężniejszy człowiek Solidarności i męczennik okresu PRL błogosławiony Jerzy Popiełuszko. Bogu dziękujemy za męstwo, za to, że nie ulegli własnemu lękowi ludzie pracy ze Świdnika i z Lublina – zaznaczył wojewoda lubelski Przemysław Czarnek po mszy świętej odprawionej w lubelskiej archikatedrze, w kolejną rocznicę Lubelskiego Lipca 1980.

Obchody rozpoczęły się od nadzwyczajnego posiedzenia Solidarności Regionu Środkowo-Wschodniego. – Dzisiaj istnieje tysiąc powodów, żeby ulec własnej bierności, własnemu konformizmowi, własnemu wygodnictwu, własnej obojętności. I Bogu niech będą dzięki za Solidarność Regionu Środkowo-Wschodniego dzisiaj, z przewodniczącym Marianem Królem na czele. Ta Solidarność, ten region Środkowo-Wschodni nie ulega bierności, nie ulega obojętności. Jest bardzo aktywną organizacją, aktywnie walczącą w demokratycznej, wolnej, niepodległej ojczyźnie, o to, żeby ludzie pracy na Lubelszczyźnie mieli się coraz lepiej. Za to Solidarności Regionu Środkowo-Wschodniego w 38. rocznicę Lubelskiego Lipca serdecznie dziękuję – mówił wojewoda.

Wojewoda Czarnek podczas nadzwyczajnego posiedzenia odniósł się także do postulatów, które w swoim stanowisku wyraziła Solidarność. Jednym z nich jest zwiększenie wynagrodzenia dla pracowników administracji państwowej.

– Chcę państwu zakomunikować, że po zawiezieniu tego stanowiska i po czwartkowym konwencie wojewodów, mam informację dla wszystkich pracowników administracji państwowej, że od 1 stycznia 2019 roku planowane są bardzo duże podwyżki dla zwykłych pracowników administracji państwowej i to jest priorytet rządu na ten moment. Jutro mamy ważne spotkanie środowisk rolniczych w sprawie tego, co jest niezbędne na wschodzie kraju, ale w ogóle w całej Polsce, czegoś co dałoby instrument państwu polskiemu, dzięki któremu mogłoby w jakiś sposób oddziaływać na rynki rolne. Dzisiaj tego nie ma, bo 27 lat złodziejskiej prywatyzacji III RP doprowadziło do tego, że nasi poprzednicy, również z PSL, wyprzedali wszystko, co się dało wyprzedać, jeśli chodzi o zakłady państwowe, które mogły w jakikolwiek sposób oddziaływać na rynki rolne, np. na rynek owoców miękkich. Dzisiaj nie ma ani jednego, dużego zakładu państwowego przetwórstwa rolno-spożywczego, który mógłby prowadzić do wykreowania polskiej marki żywnościowej. Nie ma czegoś takiego, bo przez 27 lat rozkradziono wszystko, co było tylko do rozkradzenia. Dzisiaj trzeba to naprawiać. Wszystkie inne postulaty są ciągle w obiektywie rządu – podkreślił wojewoda Czarnek.

Po nadzwyczajnym posiedzeniu Zarządu Solidarności uczestnicy udali się do lubelskiej archikatedry, gdzie w intencji ojczyzny został odprawiona msza święta. Wzięły w niej udział związki zawodowe, uczestnicy Lubelskiego Lipca 80, poseł na Sejm RP Sylwester Tułajew, senator RP Jerzy Chróścikowski oraz władze samorządowe.

- Strajkować w lipcu 1980 roku, zatrzymać, przeciwstawić się, otwarcie walczyć o godność człowieka, o godność pracy, to nie była łatwa sprawa. Słyszeliśmy w homilii – wszyscy mieli żywo w pamięci to, co się działo w Radomiu cztery lata wcześniej. Wszyscy wiedzieli, że są w samym jądrze komunistycznego państwa, a jednak nie ulegli własnemu lękowi, nie przestraszyli się i dzięki temu uruchomili lawinę, która doprowadziła nas do czasów dzisiejszych i tego miejsca tutaj w wolnej, demokratycznej, niepodległej i suwerennej ojczyźnie. Bogu niech będą dzięki za tych wspaniałych, bohaterskich ludzi ze Świdnika i z Lublina, za Lubelski Lipiec – mówił wojewoda.

- Wyrazem tej aktywnej i odpowiedzialnej postawy jest stanowisko Zarządu, które zostało odczytane na dzisiejszym posiedzeniu. W tym stanowisku Solidarność nawiązuje do tego co było w lipcu 1980 roku i później, ale też wyraźnie pokazuje braki czasów dzisiejszych, kierunki koniecznych działań. Wszystko po to, żeby ludziom pracy na Lubelszczyźnie żyło się lepiej i pracowało lepiej. To stanowisko przekazałem panu premierowi Mateuszowi Morawieckiemu. Nad tym stanowiskiem rząd z dużą atencją się pochyla. Pewne rzeczy, które trzeba było uruchomić od początku, od zaraz, są robione – ponad 300 km dróg ekspresowych, ogromna ilość dróg kolejowych, setki milionów złotych, niespotykane dotąd na drogi lokalne, ale to jest początek. Reindustrializacja, poprawa warunków pracy pracowników Regionu Środkowo-Wschodniego, Lubelszczyzny, to jest zadanie, przed którym stoi rząd. W imieniu pana premiera Mateusza Morawieckiego chcę serdecznie pozdrowić wszystkich ludzi pracy, ludzi Solidarności i zapewnić o tym, że Lubelszczyzna będzie rozkwitała w następnych latach. Nie ulegniemy własnemu lękowi – zakończył wojewoda Czarnek.

Po mszy świętej kwiaty pod pomnikiem Lubelskiego Lipca 80 złożył w imieniu wojewody lubelskiego Tomasz Pitucha.